Rozmowa z Elwirą Begier: jasnowidzem, uzdrowicielką wykorzystującą w swojej pracy różdżkę atlantydzką i chirurgię fantomową.

-Z zawodu jest pani plastykiem, zajmowała się pani aranżacją wnętrz, malowała… Jak to się stało, że zajęła się pani ezoteryką?

-E.B:- Dwadzieścia lat temu poszłam na kurs radiestezji, chciałam nauczyć się podstawowych umiejętności aby stosować je w życiu codziennym. Zajęcia prowadził nieżyjący już pan Julian, przedstawiciel przedwojennej, poznańskiej “Szkoły Parapsychologii”. Po kursie pan Julian podszedł do mnie i powiedział, że chciałby podzielić się ze mną swoją wiedzą. Stwierdził, że mam zdolności, które powinnam rozwijać. Terminowałam u niego kilka lat, razem odwiedzaliśmy pacjentów, patrzyłam jak pomaga ludziom. Na kilka miesięcy przed śmiercią przekazał mi własnoręcznie wykonaną różdżkę atlantydzką. Powiedział, że jestem gotowa…

-Do czego służy różdżka atlantydzka?

-E.B.:- Różdżka została odnaleziona przez egiptologów, w XIX wieku w Dolinie Królów. Przypuszcza się, że używano jej w starożytnej Atlantydzie… Długo zastanawiano się nad przeznaczeniem tego przedmiotu. Tajemnicę wyjaśniły papirusy, na których widać kapłanów trzymających w dłoniach różdżkę i dotykających nią miejsc na ciele, które pokrywają się z tzw. punktami akupunkturowymi. Różdżka jest miedzianą rurką o długości 32 cm i średnicy 2 cm zakończoną kryształem . Podczas terapii trzyma ją w lewej ręce, w prawej wahadełko. Gdy dany organ jest chory, różdżka zaczyna drgać, dzięki niej można w ogromnym stopniu doenergetyzować organizm. Wahadełko wskazuje jak długo powinno się nią działać na wybrany organ – gdy zatrzymuje się, oznacza to, że dane miejsce otrzymało wystarczającą ilość energii.

-Co konkretnie można wyleczyć przy pomocy różdżki?

E.B.:- Przy pomocy “różdżkoterapii” można wpłynąć na działanie układu pokarmowego, krążenia, oddechowego, zwiększyć odporność, zmniejszyć przewlekłe stany bólowe, wspomóc leczenie depresji, nerwic, bezsenność…Terapia jest całkowicie bezpieczna i poddać może jej się każdy bez względu na wiek, ostrożne powinny być jedynie panie w ciąży, dla których silna dawka energii mogłaby okazać się szkodliwa. Ale w swojej pracy nie opieram się wyłącznie na różdżce. Stosuję różne metody: channeling, bioterapię, akupresurę, chirurgię fantomową według metody profesor Walentyny Sazontiewej- psychologa, wieloletniego wykładowcy Akademii Medycznej w Uljanowsku.

-Na czym polega chirurgia fantomowa?

-E.B.:-Walentyna Sazontiewa uważała, że terapeuta powinien jednocześnie leczyć ciało fizyczne i fantom człowieka. Podkreślała, że pierwsze zmiany stanu zdrowia widać właśnie w otaczających pacjenta warstwach energetycznych, a aura jest nośnikiem informacji o każdym organie, stanie fizycznym, emocjonalnym, mentalności człowieka. Jeżeli w określonych miejscach pojawiają się ubytki znaczy to, że człowiek jest chory. Wypełnić je można przekazując dłońmi w odpowiednie miejsca energię. Zanim przystąpię do leczenia diagnozuję pacjenta energetycznie. Chory leży lub jeżeli woli siedzi a ja przesuwam dłonie dookoła jego ciała. Czuję zimno lub ciepło, mrowienie, wszytko to jest dla mnie informacją. Zdrowy człowiek ma gładką, jednolitą, “ciepłą” aurę. Chory poszarpaną, nieregularną, “zimną”. Ważne jest także ustalenie punktów osłabień i odpowiadających im organów w ciele fizycznym. Uważam, że chirurgia fantomowa daje o wiele szybsze rezultaty niż “zwykła” bioenergoterapia.

-Czy prawdą jest, że przy pomocy chirurgii fantomowej można pomagać parom, które nie mogą doczekać się upragnionego dziecka?

-E.B.:- Jak najbardziej. Organizm każdej żywej istoty wytwarza wokół siebie pole biologiczne, w którym znajdują się elektrony. Bieguny elektromagnetyczne są inne dla mężczyzn i kobiet. Jeżeli polaryzacja, u któregoś z małżonków jest nieprawidłowa to kobieta ma ogromne trudności z zajściem w ciężę. Przy pomocy chirurgii fantomowej można przywrócić układ właściwy dla danej płci i jest ogromna szansa na ciążę.

-Podobno często podczas uzdrawiania korzysta pani z daru jasnowidzenia…

-E.B.:- Przez lata przyjmowałam pacjentów głównie z problemami zdrowotnymi, ale zdarzało się, że podczas zabiegu zamykałam oczy i widziałam różne obrazy. Pamiętam kobietę w średnim wieku, która skarżyła się na ból brzucha. Dotknęłam ją i zobaczyłam sceny z życia tej pani. Ujrzałam młodą, zakochaną w mężu dziewczynę, matkę dwojga małych dzieci, której mąż wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Była szczęśliwa i pełna planów na przyszłość, potem okazało się, że mąż nie wróci do Polski, bo poznał inną kobietę. Zrozumiałam, że ból brzucha był wyłącznie skutkiem, a nie przyczyną. Martwiła się tak bardzo, że odbiło się to na jej zdrowiu. W mojej wizji objawiła się także jej przyszłość… Zapytałam czy ma jakieś plany na ostatnią sobotę miesiąca.. Odpowiedziała, że ma odbyć się zjazd jej rocznika ze studiów, ale nie ma zamiaru w nim uczestniczyć. Prosiłam żeby poszła…Posłuchała mnie i spotkała tam dawną miłość, mężczyzna był po rozwodzie. Półtora roku później dostałam zawiadomienie o ich ślubie.

-Czy przychodzą do pani ludzie, którzy nie widzą jak postąpić w zwykłych, życiowych sytuacjach?

-E.B.:- Bardzo często, wtedy bardzo przydaje się jasnowidzenie.. Gdy ktoś potrzebuje pomocy zadaje mi pytania, odpowiadam jakbym była w transie, informacje po prostu płyną. Na początku trudno mi było oddzielić własne życzenia od przekazu. W końcu zrozumiałam, że jestem tylko narzędziem w ręku wyższych sił…Wierzę, że opiekują się nami istoty z wyższych wymiarów, pełne absolutnej miłości.

-Czy może coś zrobić pani dla ludzi, którzy pragną odnaleźć miłość, a ciągle są sami?

-E.B.:- Gdy przychodzi do mnie taka osoba modlę się i proszę o wsparcie. Czasami wizja jest bardzo konkretna, mogę powiedzieć klientowi co ma zrobić żeby spotkał się z czekającym na niego partnerem, kiedy go pozna, czym będzie się zajmował… Oczywiście nie zawsze przekaz jest tak wyraźny. Myślę, że zależy to także od postawy osoby, która mnie odwiedza. Aby wejść w nowy związek trzeba oczyścić się z przeszłości, usunąć wszystkie nici wiążące nas z tym co było. Nazywa się to odcięciem pępowiny… Po zabiegu człowiek czuje się wolny, lekki, otwarty… Dopiero gdy podniosą się nasze wibracje, oczyścimy się z bólu, żalu, gniewu przyciągniemy swoje przeznaczenie…

-Może pani podać jakiś przykład?

-E. B.: – Pewną panią zachęciłam do wyjazdu poza Polskę, dostałam informację, że jeżeli się zdecyduje na podjęcie pracy zagranicą spotka miłość. Dzwoniła do mnie wczoraj, że wychodzi za mąż i jest szczęśliwa. Jestem przekonana, że w Polsce zostałaby samotna. Pewnemu panu doradziłam cierpliwość… Z swojej wizji zobaczyłam, że przytula wysoką brunetkę, miał ją poznać za około pół roku, w dość gwałtowny sposób. Rzeczywiście, uczestniczył w wypadku samochodowym, uderzył w jej auto. Nikt nie został ranny, uczestnicy kolizji tylko “złamali sobie serce”.

-Czy wie pani co wydarzy się w pani życiu?

-E.B.:-Nie czuję takiej potrzeby, żeby się dowiedzieć. Jestem spełniona i szczęśliwa, że mogę pomagać innym. Wierzę, że każdy dzień przynosi coś dobrego, daje nowe rozwiązania. Codziennie staram się widzieć świat piękniejszym.